Just for a Moment – Eliza Segiet

 

18485895_1904307473177972_370139126117975757_nEliza Segiet

Në Mearteka Literary kemi me një cikël poetik ne gjuhën polake, angleze dhe një ne shqip   poeteshën polake Eliza Segiet

(Translated by Artur Komoter)

 

Eliza Segiet – Jagiellonian University graduate with a Master’s Degree in Philosophy, also completed postgraduate studies – Cultural Knowledge and Philosophy and Penal Fiscal and Economic Law (also at Jagiellonian University), as well as Film and Television Production in Łódź and Creative Writing at Jagiellonian University in Kraków.

Publications:

poetry collections:

2013 Love Affair with Oneself; original title: Romans z sobą [publisher: Sowello]

2014 Thought mirages; original title: Myślne miraże [publisher: Miniatura]

2016 Cloudiness; original title: Chmurność [publisher: Signo]

            monodrama:

2015 Clearances; original title: Prześwity [publisher: Signo]

2017 Tandem original title: Tandem [publisher: Signo]

 18485402_1904512703157449_4512378381587095127_n

 

 

Just for a Moment

 

If the world stopped for a moment,

I could sit,

listen to the silence that becomes,

watch how

a river stops flowing,

how the trees congeal into motionlessness.

 

If the world stopped for a moment,

and I with it?

I would not see

flowering meadows,

where a river becomes just a line,

and the still trees

look like sculptures,

I would not hear the ubiquitous silence.

 

If the world stopped

even for one day

then people –

could not hurt people.

18767383_1910756432533076_8395456541468679518_n

 

Vetëm për një moment

( translated into Albanian S. M)

 

Nëse koha e bota ndalon për një çast,

Unë mund të ulem,

Të dëgjoj heshtjen që bëhet,

Të shikoj se si

Një lum ndalë së rrjedhuri,

Se si  pemët ngrijnë në lëvizje.

 

Nëse koha ndalon për një çast,

Dhe unë me të?

Nuk do të shihja

Livadhe të lulëzuara,

Ku një lum bëhet vetëm një vijë,

Dhe pemët e paluajtshme

Duken si skulptura,

Nuk do të dëgjoj heshtjen kudo.

 

Nëse koha ndalon

Edhe për një ditë

Atëherë ndodh që njerëzit –

Nuk mund t’i lëndonte njerëzit.

 

Tylko na chwilę

 

Gdyby świat zatrzymał się na chwilę,

mogłabym usiąść,

posłuchać jak staje się cisza,

patrzeć jak

rzeka przestaje płynąć,

jak drzewa zastygają w bezruchu.

 

Gdyby świat zatrzymał się na chwilę,

a ja razem z nim?

Nie widziałabym

ukwieconych łąk,

na których rzeka staje się tylko linią,

a nieruchome drzewa

wyglądają jak rzeźby,

nie słyszałabym wszechobecnej ciszy.

 

Gdyby świat zatrzymał się

choć na jeden dzień

wtedy ludzie –

nie mogliby krzywdzić ludzi.

 

19275029_1922998094642243_6986671634600930448_n

Temptation

 

Marked by infirmity

she sates with the light of the body’s memory.

Only the imitation of dance

releases apparent happiness.

 

The world tempts with itself,

and for her it’s hard to beat the levels.

At the exhibition

she takes a look at the new collections of shoes.

 

Only bare,

tireless pigeons

dance

around the trapped life.

 

Kuszenie

 

Naznaczona niemocą

syci się światłem pamięci ciała.

Jeszcze tylko imitacja tańca

wyzwala pozorne szczęście.

 

Świat kusi sobą,

a jej ciężko pokonać poziomy.

Na wystawie

przygląda się nowym kolekcjom butów.

 

Tylko bose,

niestrudzone gołębie

tańczą

wokół uwięzionego życia.

 

 

Bald Words

 

You had many plans –

all for later.

 

And she thought

that a miracle will happen.

You told her –

your bald words,

words like checks without cover.

 

She was sure

it would be just like you promised.

She never dared to ask:

when will it be new?

Yet you

did not have any plans.

You knew

that you will not make change in your life!

 

 

Łyse słowa

 

Miałeś wiele planów –

wszystkie na później.

 

A ona myślała,

że wydarzy się cud.

Mówiłeś do niej –

swoje łyse słowa,

słowa jak czeki bez pokrycia.

 

Miała pewność,

że będzie tak jak obiecałeś.

Nigdy nie ośmieliła się spytać:

kiedy stanie się nowe?

A przecież ty

nie miałeś żadnych planów.

Wiedziałeś,

że w swoim życiu nic nie zmienisz!

 

Dance

 

Her eyes said that

she wants to dance,

have fun, go crazy.

 

Perhaps

she envied others –

of their dancing feet.

 

She envelops in infirmity –

she cried.

 

Nobody saw her tears,

nobody saw that

like others

she craves for life.

 

Maybe he did not want to see?

 

Taniec

 

Jej oczy mówiły, że

chce tańczyć,

bawić się, szaleć.

 

Być może

zazdrościła innym –

roztańczonych nóg.

 

Spowita niemocą –

płakała.

 

Nikt nie widział jej łez,

nikt nie widział, że

jak inni

łaknie życia.

 

Może nie chciał zobaczyć?

 

18485402_1904512703157449_4512378381587095127_n (2)

 

Black Drops

 

She can still see you

her dreamed world

in which

she gave up dreams for love.

 

And now?

On her cheeks,

like rain

run down

the black drops of ink –

the rain of the soul.

 

With tears she wanted

to drown out her longings,

but she is unable to lose the memories.

Like a camel with its water,

and so she –

carries the weight of the past.

 

Czarne krople

 

Jeszcze cię widzi

jej wyśniony świecie,

w którym

marzenia oddała za miłość.

 

A teraz?

Po jej policzkach,

jak deszcz

spływają

czarne krople tuszu –

to deszcz duszy.

 

Łzami chciała

zagłuszyć swoje tęsknoty,

ale nie potrafi zgubić wspomnień.

Jak wielbłąd zapas wody,

tak ona –

niesie ciężar przeszłości.

 

It Was the Same

 

There will no longer be home,

smoke from the chimney.

There will be no tomorrow.

Rotten beams

cannot withstand the pressure of time.

In the crooked house

a hunched woman

– waits.

 

It’s like it used to be,

out there behind the house flows a river.

Only now

the children do not have time to look at old age.

 

Time took away youth

– like the night takes away the evening.

 

There is no longer smoke from the chimney,

no chimney,

and there behind the house

still flows a river.

 

Było tak samo

 

Nie będzie już domu,

dymu z komina.

Nie będzie jutra.

Zmurszałe belki

nie wytrzymują naporu czasu.

W przechylonym domu

zgarbiona kobieta

– czeka.

 

Jest tak, jak było kiedyś,

tam za domem płynie rzeka.

Tylko teraz

dzieci nie mają czasu patrzeć na starość.

 

Czas zabrał młodość

– jak noc zabiera wieczór.

 

Nie ma już dymu w kominie,

nie ma komina,

a tam za domem

wciąż płynie rzeka.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>